Pszczoły i trutnie

Radni do raportu

  Wkrótce wybory samorządowe. Ostatni więc dzwonek, aby przyjrzeć się radnym, dokonać ich oceny jak też rozglądnąć się za ludźmi, którzy w październikowych wyborach zasililiby świeżą krwią samorządy. A jest powód do alarmu. Zdecydowana większość radnych, tak z rad gmin, miasta jak i powiatu powinna  pójść w odstawkę. Są to bowiem ludzie, którzy do perfekcji opanowali sztukę nie wychylania się, dbania tylko o swoje własne interesy albo co najwyżej pozorowali działalność społeczną i liczy się przede wszystkim dla nich dieta. Okazuje się, że radny, którego aktywność ogranicza się do podniesienia ręki na sesji jest wybierany powtórnie. Zaskakująca jest społeczna tolerancja i pobłażliwość wobec\ samorządowców obiboków. Słyszę narzekania pod adresem radnego. – Palcem nie kiwnął w kwestiach wyborców. Załatwiał tylko swoje sprawy! Pytam więc dlaczego go wybraliście? – Panie latał po domach, prosił. Poza tym był miły, rękę poda, człowieka o zdrowie zapytał!

    A przecież od osób, które zasiądą w radach, w dużej mierze zależy czy będziemy dreptać nadal w miejscu a młodzi ludzie gremialnie w poszukiwaniu pracy będą wyruszać w świat, czy też zacznie się na naszym terenie coś zmieniać na lepsze. Radni bowiem winni być batogiem na burmistrzów, wójtów, starostę do popędzania ich do aktywnych działań. Standardem winno być, że to radni dyscyplinują , rozliczają włodarzy miast i gmin.                                                                                                           

Marian Ważny

                                      

   :: Całość  w najnowszym wydaniu Kresowiaka ::

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 [                               Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka