Witamy!

Kresowiak Galicyjski jest ukazującym się już od ponad 27 lat  miesięcznikiem publicystyczno – informacyjnym . Pismo tkwi w tyglu ludzkich spraw i jest przewodnikiem po zawiłych ścieżkach miejsko – gminnej i powiatowej rzeczywistości. Na jego łamach prezentowana jest tematyka społeczna, kulturalna, historyczna wyznaczana granicami powiatu. „Kresowiak Galicyjski” jest lustrem na gościńcu, tragarzem faktów obiektywnych, rzetelnie sprawdzonych i opisanych. Piszemy o  osiągnięciach, ale i odsłaniamy przywary. Będąc pismem niezależnym, nie ma dla nas tematów tabu. Przed nikim nie padamy na kolana i pełnimy funkcje kontrolne wobec władz.                                              

Listy

   Już wielokrotnie na łamach  „Kresowiaka” pojawiały się  artykuły z postulatem  rozwiązania problemu samochodów w centrum  Lubaczowa. Z racji prowadzenia firmy, dość często musze odwiedzać  Starostwo, Urząd Miasta, Bank Spółdzielczy. I zawsze mam problem z zaparkowaniem samochodu. W tej sprawie wielokrotnie interweniowałem u radnych jak  też u władz miasta.   I zawsze daremnie. Urzędnicy, samorządowcy   rozkładają  bezradnie ręce a raczej chowają głowę  w piasek. Z ich wywodów wynika, że niestety nic się nie da zrobić. Nie jest to prawdą.    A rozładowanie ścisku samochodów nie jest wcale tak  trudne.

  Wystarczy, że urzędnicy ustąpią miejsca klientom. Widzę, że wielu urzędników mieszka  o kilkanaście minut drogi   od miejsca pracy ale dojeżdżają samochodami. Przecież nawet dla ich  zdrowia byłoby to nader korzystne. W rozmowach z  nimi słyszę, że muszą dbać o prestiż, że liczy się ich czas, że często w godzinach pracy zachodzi konieczność  wyjazdu. Ot takie i inne banialuki i żeby się tylko usprawiedliwiać.

  Nie mogę pojąć dlaczego miasto, starostwo nie wyjdzie z akcją:  „urzędnicy na rowery!”. Przy okazji przysporzyłoby to  naszemu miastu popularności i  zachęciłoby turystów do przyjazdów. Warto przypomnieć, że premier Wielkiej Brytanii do pracy dojeżdża rowerem.  Czyni to też szereg ministrów. Rowerem do pracy dojeżdżał  prezydent Słupska Robert Biedroń. U urzędników można zauważyć fałszywe pojęcie prestiżu. Co niektórzy przekonują mnie, że chodzenie do pracy na piechotę negatywnie wpływało by  na ich autorytet.  Prestiż winien być budowany poprzez kompetencje, fachowość, kulturę obsługi a nie  przyjeżdżanie do pracy samochodami.

  Problemu z samochodami nie da się w nieskończoność zamiatać  pod dywan. Pojazdów przybywa. Coraz częściej do szkoły nimi jeżdżą uczniowie szkół . Kwestia miejsc do parkowania samochodów staje się coraz  bardziej paląca.                               Stanisław K. Oleszyce.