Witamy!

Kresowiak Galicyjski jest ukazującym się już od ponad 27 lat  miesięcznikiem publicystyczno – informacyjnym . Pismo tkwi w tyglu ludzkich spraw i jest przewodnikiem po zawiłych ścieżkach miejsko – gminnej i powiatowej rzeczywistości. Na jego łamach prezentowana jest tematyka społeczna, kulturalna, historyczna wyznaczana granicami powiatu. „Kresowiak Galicyjski” jest lustrem na gościńcu, tragarzem faktów obiektywnych, rzetelnie sprawdzonych i opisanych. Piszemy o  osiągnięciach, ale i odsłaniamy przywary. Będąc pismem niezależnym, nie ma dla nas tematów tabu. Przed nikim nie padamy na kolana i pełnimy funkcje kontrolne wobec władz.                                              

Kronika Policyjna

.

3 grudnia

Dyżurny lubaczowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że nietrzeźwa kobieta nie chce opuścić domu zgłaszającej. Jak ustalili skierowani na miejsce policjanci, 42-letnia kobieta przyszła do domu zgłaszającej i pomimo wielu próśb nie chciała z niego wyjść .Kobieta miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Awanturująca się 42-letnia mieszkanka Lubaczowa – była poszukiwana. Policjanci zatrzymali kobietę, która zostanie przewieziona do aresztu śledczego. Tam, zgodnie z decyzją sądu spędzi najbliższe kilka tygodni.

    W Narolu, Eugeniusz M. kierował samochodem  marki Mazda, będąc
 w stanie nietrzeźwości.

5 grudnia

W Starym y Lublińcu , Zbigniew O. kierował samochodem marki Ford, będąc
 w stanie nietrzeźwości.

 

                                            Całość w najnowszym numerze Kresowiaka

                                                  Listy

Mój sąsiad z klatki schodowej stracił pracę i wyjechał na zarobek do Niemiec. Zostawił młodą żonę. Nie minęło kilka tygodni  od jego wyjazdu a  zaczął ją odwiedzać młody mężczyzna. Swych wizyt nie krył, nawet zacząłem ich widywać razem na zakupach. A po kilku miesiącach zauważyłem, że spędzał nawet u niej noce. Żal mi było jej męża . Gdzieś tam w świecie haruje  a jego ślubna  toczy gorący romans z innym. żony .Niespodziewanie  sąsiad przybył w odwiedziny. Byłe  przekonany, że przywoła żonę do porządku .Nic z tych rzeczy. Już na drugi dzień po jego wyjeździe  żonę znowu odwiedził jej amant Postanowiłem przerwać tę znajomość. Zakomunikowałem żonie, że powiadomię  sąsiada co jego ślubna wyczynia    Ale żona zaprotestowała –„ Powoła się na Ciebie i będziemy w sąsiedztwie mieli wrogów. Nigdy ci tego nie wybaczy”. Jednak nie skapitulowałem.  Skontaktowałem się z jego bratem mieszkającym w Lubaczowie. Ale on ku mojemu zaskoczeniu zakomunikował mi, że brat w Niemczech wie o romansie, dodając, że „ mój  braciszek w Niemczech też zerwał kobietkę i z nią mieszka, są więc kwita.”

  Taka odpowiedź niezupełnie mnie satysfakcjonowała.. Może faktycznie obie strony są ‘ chwilowo” zadowolone. Ale to wszystko źle wróży na przyszłość. Nie wykluczam nawet rozpadu małżeństw sąsiadów. . No cóż,  to jest cena jaką płacą młodzi ludzie wyjeżdżający na zarobek za granicę. Szkoda, że o tych sprawach tak mało się mówi.

                                                                Stanisław Rams Lubaczów