Śmierć kabaretu Zdzisław Zadworny

Dawno, dawno temu był sobie kabaret. Przedstawiając w krzywym zwierciadle rzeczywistość – bawił, edukował oraz nakłaniał do refleksji. W okresie komuny pozwalał na oddech wolności. Oprócz humorystycznych scen z życia codziennego, oglądaliśmy parodie polityków i idiotyzmów systemowych. W nieodległej przeszłości serial Ranczo, jak w soczewce uwypuklał wady klasy politycznej i nie tylko. Zdawać by się mogło, że taką rozrywkę podać nam mogą tylko aktorzy. Niestety urosła im bardzo ostra konkurencja,
która wypycha ich z świadomości społecznej. Już niedługo może okazać się, że nikt nie zechce płacić za twórczość artystyczną bo w polityce mają takie same treści teoretycznie za darmo.
Trudno inaczej podejść do działań „złotych chłopców polityki”, niż potraktować ich jak błaznów. Gdy usłyszałem o zarejestrowanej „rezerwowej” partii Mentzena – Imperium kontratakuje, w pierwszej chwili uznałem to za żart. Niestety jest to prawda. Na dodatek celem tej partii „ jest odbudowa podstawowych wartości kultury narodowej i cywilizacji łacińskiej oraz chrześcijańskich fundamentów moralnych społeczeństwa”. Połączenie  nazwy i celu tej partii to wytwór takiej wyobraźni, że znany kabareciarz Janusz Rewiński z swoją Polską Partią Przyjaciół Piwa to przedszkolak. Mamy tutaj klasyczny przykład demoralizującego działania mediów społecznościowych. Im większa głupota, tym większa oglądalność.

– całość w najnowszym wydaniu-