Grzegorz Braun w Lubaczowie Marian Ważny

Wybór Lubaczowa na spotkanie z Grzegorzem Braunem nie był przypadkowy. Liderzy skrajnej prawicy mieli świadomość, że polityk w tym środowisku znajdzie uznanie. Nie zawiedli się. Sala w Miejskim Domu Kultury została wypełniona do ostatniego miejsca, a część uczestników musiała stać. Patrząc na zdjęcia publiczność stanowili ludzie w różnym wieku, chociaż przeważali ludzie młodzi. Nie brakło również kobiet. Zauważyć można było znanych przedsiębiorców jak też urzędników i nauczycieli.

Braun w swoim stylu używał mocnych określeń – Nie da się mieć Polski i pozostać w eurokołchozie”. Mówił, że unijne elity dążą do likwidacji narodów i własności prywatnej. A decyzje kluczowe dla Polski zapadają poza Warszawą. Jego zdaniem: Teraz są już same długi. Teraz dzieci i wnuki nasze są zadłużane bezpośrednio przez Brukselę”. Wyrażał sprzeciw wobec angażowania polskich żołnierzy poza granicami kraju oraz krytykował skalę wojskowego i finansowego wsparcia dla Ukrainy.

W ostatnich miesiącach o Grzegorzu Braunie było głośno z powodu
m.in. tego, że zakwestionował istnienie komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i Zagłady Auschwitz-Birkenau; Mówił o „rozstrzeliwaniu urzędników”, zerwał unijną flagę, a następnie wytarł o nią buty, by potem spalić ją przed pomnikiem przy kopalni „Wujek”. Zniszczył też m.in. wystawę w Sejmie poświęconą równości i tolerancji. Wielokrotnie w różnych miejscach zniszczył również symbole UE, Ukrainy i LGBT.

– całość w najnowszym wydaniu-