W niedzielę, 26 kwietnia w miejscu, gdzie niegdyś tętniło życie odbyły się poruszające uroczystości upamiętniające 82 rocznicę pacyfikacji wsi Rudka. Wydarzenie zgromadziło rodziny ofiar, w tym m.in. żyjących świadków tej tragedii, przedstawicieli władz oraz licznych mieszkańców regionu oraz gości.
Tragedia uśpionej wsi
Historia Rudki zakończyła się brutalnie 19 kwietnia 1944 roku. Jak przypomniał podczas uroczystości historyk Tomasz Róg, napadu dokonała sotnia UPA pod dowództwem Iwana Szpontaka ps. „Zalizniak” przy wsparciu lokalnych bojówek ukraińskiej Ludowej
Samoobrony. Napastnicy wykazali się okrutną przebiegłością – najpierw nakazali sołtysowi zwołać zebranie mieszkańców, by wyeliminować ewentualny opór dorosłych mężczyzn. Gdy ci stawili się na wezwanie, natychmiast zostali rozstrzelani. Wieś stanęła w płomieniach. Napastnicy wrzucali granaty do domów i piwnic, w których ukrywały się
kobiety i dzieci. Wiele osób, którym udało się uniknąć kul, udusiło się dymem w podziemnych schronach. Rudka w kilka godzin zamieniła się w popielisko. Ocaleni, pozbawieni dachu nad głową, zostali zmuszeni do tułaczki. Osiedlili się m.in. na terenie Starego i Nowego Lublińca.
Pomnik wzniesiony z determinacji
Niezwykle ważnym punktem uroczystości było wystąpienie Pana Franciszka Ważnego, ocalałego świadka pacyfikacji i głównego inicjatora budowy pomnika. Obecny pomnik, poświęcony w 1994 roku przez biskupa Tadeusza Pieronka powstał dzięki wielkiemu wysiłkowi Społecznego Komitetu Budowy. Pomnik ten jest „niemym strażnikiem”, przypominającym o marzeniach i planach 65 osób, które zginęły tylko dlatego, że byli Polakami.
– całość w najnowszym wydaniu-





Users Today : 212
Users Yesterday : 107
This Month : 1194
Who's Online : 1