Z metryk kościoła w Lipsku Henryk Gmiterek

Przywołane w poprzednim numerze „Kresowiaka” wybrane przykłady z kilku parafialnych metryk wskazywały na możliwości rozpoznawania stosunków familijnych w rodzinach właścicieli dóbr, koligacji, powiązań i relacji towarzyskich w ich kręgu. Metryki chrztów, ślubów i zgonów rejestrowały wszakże procesy demograficzne zachodzące w całej przyznającej się do wyznawanej konfesji społeczności parafialnej. Jej zasadniczy trzon tworzyli wierni wywodzący się z różnych warstw społecznych, zwykli mieszkańcy miasteczek i wsi zapełniający w świąteczne dni świątynne mury. Poza tą rejestracją pozostawali wyznawcy innych obrządków. Dla grekokatolików księgi metrykalne prowadzili duszpasterze ich parafii, dla licznych w populacji galicyjskich miasteczek Żydów zarządy żydowskich gmin (kahałów). Nie wszystkie z tych ksiąg dotrwały do naszych czasów. Z terenu dzisiejszego powiatu lubaczowskiego relatywnie najkorzystniej przedstawia się stan zachowania metryk parafii wyznania rzymskokatolickiego.
Aby pokazać, czego o naszych przodkach możemy się dowiedzieć z parafialnych ksiąg, wybrałem jeden tylko rok – 1909 – z metryk świętującej w tym roku swoje 400-lecie parafii w Lipsku nad Tanwią. Za wyborem tego właśnie roku nie stoi jakiś pogłębiony zamysł, traktuję go jako spontaniczny i przypadkowy, choć trzeba zauważyć, że był to końcowy okres funkcjonowania parafii lipskiej w jej historycznie ukształtowanych granicach. Z jej struktur wyodrębniała się właśnie autonomiczna parafia w Bełżcu. Jest to przy tym czas aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym i religijnym parafii naszych dziadków, przychodzenia na świat rodziców wielu z nas dziś żyjących, więc warto przybliżyć ten niezrujnowany jeszcze zniszczeniami I wojny świat galicyjskiej prowincji.

– całość w najnowszym wydaniu-