Organizatorzy ucieczki Piłsudskiego z więzienia w 1901 r. Henryk Wolańczyk

 

 Jan Miklaszewski kontroler lasów w ordynacji Zamojskiej mieszkający w Majdanie Książpolskim w powiecie biłgorajskim wspominał: „Gęste, zwarte, rozległe lasy sosnowe
dochodziły do Tanwi, której koryto wciąż wije się i tworzy liczne wężownice i ostre zakręty, niezmiernie utrudniające pilnowanie granicy. Wąski pas, pół kilometrowy skrawek lasu od alei do samej granicy był już zupełnie niestrzeżony”.


 Przed 1901 rokiem Miklaszewski postanowił wykorzystać lasy nad Tanwią jako drogę,
którą można by przewozić literaturę nielegalną  z zaboru austriackiego na teren zaboru rosyjskiego, drukowaną we Lwowie. Materiały te przewożone były do Zamościa, Lublina i dalej do Warszawy. W kilka tygodni po ucieczce Piłsudskiego ze szpitala z Petersburga do Jana Miklaszewskiego przyjechał Sulkiewicz z Mazurkiewiczem. Zatrzymali się oni w Zwierzyńcu, osadzie urzędników ordynacji u Moskalewskiego. Na drugi dzień Mazurkiewicz (który wyprowadził Piłsudskiego ze szpitala psychiatrycznego w Petersburgu) z Sulkiewiczem otrzymali od Miklaszewskiego czapki urzędników ordynacji oraz przyrządy do pomiaru grubości drzew, i jako grupa robotników udała się do lasu w celu dokonania pomiarów. Nasz nadleśniczy musiał zameldować się posterunkowemu. Poszli razem do miejsca, gdzie zrobili kładkę, by przejść do wsi Rebizanty.

– całość w najnowszym wydaniu –