30-lecie „Kresowiaka Galicyjskiego” Marian Ważny

 W październiku mija 30 lat od ukazania się pierwszego numeru „Kresowiaka  Galicyjskiego”.  Mamy więc powód do świętowania i bilansu, do spojrzenia wstecz, na przebytą drogę. Pismo, które bez sponsorów i w zasadzie bez reklam przetrwało trzy dekady, to zjawisko wyjątkowe wśród wydawców gazet lokalnych. Nawet w najskrytszych marzeniach nie zakładaliśmy, że „Kresowiak” , który był dziełem grupy entuzjastów oraz  pasjonatów rodzinnych stron, którzy w utworzeniu pisma upatrywali szansę wpływania na otaczającą rzeczywistość, będzie miał aż tak długi żywot.

 Nie jesteśmy pismem dworskim, klakierskim, nie schlebialiśmy prymitywnym gustom. Nie ma dla nas tematów tabu, kwestii przemilczanych. Nigdy też nie oskarżano nas o służalczość. Niestety jest to żeglowanie pod wiatr, częste stawianie czoła ludziom, którzy uważają, że mają monopol na racje. Mając wyrazisty wizerunek wsłuchujemy się w głos opinii publicznej. Piszemy o ludziach odważnych, wyzwalamy ich z anonimowości,  podajemy też przykłady zachowań nagannych. Niejednokrotnie za niezależność płaciliśmy wysoką cenę.

 Poprzez sięganie do tradycji budujemy lokalny patriotyzm, miłość do małych ojczyzn. Na łamach pisma odnotowywane było każde znaczące dokonanie, każdy hart ludzkiego ducha, rodziny. Podjęliśmy trud rehabilitacji lokalnej opinii publicznej lansującej lokalne sławy,
autorytety, ludzi czynu. Nasza gazeta to szkło powiększające przydatne do wynajdywania niezwykłych skrawków zwykłego codziennego życia.

 

– całość w najnowszym wydaniu-