Teatr „Arka Lwowska” Adam Łazar

  W trzydziestym roku swojej działalności teatr „Arka Lwowska”, prowadzony przez ks. Józefa Dudka, na swoim pokładzie przywiózł wodewil „Preclarka z Pohulanki” według scenariusza Wiktora Budzyńskiego. Przedstawił go lubaczowianom w Miejskim Domu Kultury 10 i 11 października 2020 r. Ten wodewil lwowski został napisany w 1949 r. w Londynie. Jego autor Wiktor Budzyński urodził się w Stanisławowie, z rodziną przeniósł się do Lwowa, w nim ukończył prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Już w czasie studiów założył akademicki teatr „Nasze Oczko”. Pracował w rozgłośni lwowskiego Polskiego Radia. W 1933 r. stworzył satyryczną audycję „Wesoła Lwowska Fala”, która słuchana była w całym kraju przez miliony słuchaczy.

  Przyszedł wrzesień 1939 r., Armia Czerwona wkroczyła do Polski. W. Budzyński wraz aktorami audycji przez granicę rumuńską uszedł na Zachód; utworzony przez niego teatr dawał występy w obozach internowanych żołnierzy polskich. W latach 1951-1963 mieszkał w Monachium, pracował w Radio „Wolna Europa”. Zmarł w 1972 r. w Londynie.

  Na jubileusz 25-lecia teatru obejrzeliśmy „Arkę Lwowską na Wesołej Lwowskiej Fali”. I teraz znów odżył tamten klimat, bałak (szczególna gwara), piosenki lwowskie, tańce, specyficzny humor, a przede wszystkim miłość do życia i swojego miasta. Akcja wodewilu toczy się we Lwowie. Bogaty rzeźnik Alojzy Zulc (grany przez ks. Józefa Jana Dudka) prawi komplementy Jance (Joanna Antonik), córce właścicielki piekarni parowej Kunegundy Kminkowej (Alicja Antonik), wdowa myśli, że to jej. Właściciel zakładu pogrzebowego Sylwester Wesoły (Mariusz Łeski) też zaleca się do Janki. – Mam gotówkę dość sporą, gdyby połączyć dochody piekarni i zakładu pogrzebowego, byłaby niezła kalkulacja finansowa. Gdyby tylko Jancia zrozumiała wolę matki – mówi. Ta kocha się i wybiera studenta Jerzego Bratkowskiego (Łukasz Boćko).

– całość w najnowszym wydaniu –