Delegatury gminne „Polskich Komitetów Opiekuńczych” w Cieszanowie i Płazowie

 W dniu 21 sierpnia 1943 roku została przeprowadzona gruntowna zmiana w składzie Delegatury płazowskiej. Z jej lustracji przeprowadzonej przez Janinę Borkowską wynika, że nowy   zarząd, czyli „Delegaci” pracuje bardzo sprawnie. Ludność potrzebująca pomocy została objęta opieką Delegatury. Najbiedniejszą wsią w rejestrze Delegatury była Huta Różaniecka przylegająca do Puszczy Solskiej, w której rojno było od partyzantki polskiej  i  sowieckiej.

   Głównym celem Niemców w 1943 r. było zlikwidowanie zaplecza żywnościowego dla wyżej wymienionych partyzantów. Niemcy wywieźli wszystkich pozostałych przy życiu mieszkańców Huty Różanieckiej. W październiku  1943 r. wysiedleni zaczynają powracać do domów . W lustracji Delegatury płazowskiej Borkowska pisze: „ Ludność znajdująca się pod opieką Delegatury, to przeważnie powracający z obozów, lub też wdowy z dziećmi, po mężach zabitych w akcji albo stare matki po synach”.

   By zbadać dokładnie położenie ludności ,referent osobiście udała się do Huty Różanieckiej i odwiedziła wiele rodzin. W sprawozdaniu z tej wizyty czytamy: „ Ponieważ odwiedziłam ich również z początkiem września, mogłam się przekonać naocznie o obecnej poprawie. Przede  wszystkim już w samym wyglądzie dorosłych, zwłaszcza dzieci ,widać ogromną poprawę zdrowotną. W mieszkaniach również znaczna zmiana:  „dawniej jedynie umeblowanie stanowiła słoma i w najlepszym razie połamana ławka,  lub inny jakiś mebel, naczyń kuchennych mało kto posiada, przeważnie pożyczają sobie je wzajemnie sąsiedzi, obecnie wszyscy jako tako się urządzili, każdy ma już efektowniejsze umeblowanie i może u siebie gotować”.

  Delegatura płazowska na samym początku zorganizowała zbiórkę dla powracających z obozu, podobnie postąpiła   Delegatura  cieszanowska na swoim terenie, zorganizowała zbiórkę i przyszła z wydajną pomocą  mieszkańcom Huty Różanieckiej. Ciekawostką  jest  jakie produkty rozdawano ludziom : zboża   –  400 kg, mąki żytniej – 455 kg, mąki  białej dla chorych – 65 kg, chleba – 80 kg czyli 63 bochenki,  kaszy jaglanej -30 kg. kaszy gryczanej – 25 kg.  krup jęczmiennych – 76 kg.   Grochu –  60 kg. grysiku –   -3 kg. Oprócz odzieży ludziom z Huty Różanieckiej rozdano trochę naczyń gospodarczych: kosy – 11 sztuk, siekiery 5 sztuk, łańcuchy -15 sztuk, rydle – 10 sztuk, podkowiarki – 12 sztuk.     

Henryk Wolańczyk

 

Więcej w najnowszym numerze Kresowiaka