Jest w orkiestrach dętych jakaś siła

 

           

Rozmowa z p. Piotrem Tabaczkiem dyrygentem  Orkiestry Dętej Towarzystwa Muzycznego w Lubaczowie

Rozpoczniemy tradycyjnie od informacji  o rozmówcy, czyli p. Piotr mówi o sobie

Nazywam się Piotr Tabaczek, pochodzę z Lubaczowa, gdzie w tym królewskim i papieskim mieście zaczęła się moja przygoda ze wspaniałym światem muzyki. Otóż w 1977 roku zostałem pierwszym absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej w Lubaczowie, w klasie saksofonu.  Zdanie egzaminów wstępnych było warunkiem przyjęcia mnie  do  Średniej Szkoły Muzycznej w Przemyślu, na kierunek: instrumentalista – saksofonista. Równocześnie byłem uczniem   I – go Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusz Słowackiego w Przemyślu.  Nie ominął mnie obowiązek odbycia zasadniczej służby wojskowej, która w moim przypadku trwała dwa i pół roku. Służyłem  najpierw w 6 PDPD – Kraków, a później w  Zespole Estradowym Wow Desant, gdzie  grałem na saksofonie. Nadszedł rok 1985 i ówczesny pan dyrektor Szkoły Muzycznej w Lubaczowie Józef Czajkowski zdecydował się zatrudnić mnie na stanowisku nauczyciela gry na saksofonie, co trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. Uważam , że  każdy nauczyciel powinien całe życie zawodowe  dokształcać się, więc ukończyłem  Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach:  specjalność muzyk – instrumentalista.                                           Edwaer Dziaduła

            Całość w najnowszym numerze Kresowiaka