Ostatnia droga Adama Wolańczyka Agnieszka Kopciuch

  W ubiegłym miesiącu pożegnaliśmy jednego z wybitnych mieszkańców naszego regionu – Adama Wolańczyka. Honorowy obywatel miasta Cieszanowa i wybitny aktor pozostawił po sobie imponujący dorobek artystyczny.
Aktor żył w Wałbrzychu, natomiast sercem zawsze był w Cieszanowie i to właśnie tu został pochowany. Organizacją pogrzebu zajęła się córka siostry artysty, jedynej żyjącej z piątki rodzeństwa. Jego ostatnią wolą było, by został pochowany właśnie w Cieszanowie, w mieście gdzie się urodził i do którego zawsze chętnie wracał.
Urna z prochami złożona została w kaplicy przy kościele św. Wojciecha w Cieszanowie i tam można było pożegnać osobiście aktora oraz zmówić modlitwę. W Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu, gdzie artysta pracował, zorganizowano duchowe pożegnanie. W jednej z sal teatru wystawiono stroje, w których zmarły aktor odgrywał swoje role.
Msza pogrzebowa odbyła się 8 czerwca, przewodniczył jej biskup Marian Buczek oraz proboszcz parafii cieszanowskiej ksiądz Stanisław Solilak. W czasie nabożeństwa odśpiewane zostały pieśni do Cieszanowskiej Pani autorstwa śp. Adama Wolańczyka.    

Bardzo osobiście pożegnał się z nim jego przyjaciel, emerytowany aktor Dariusz Skowroński. Aktorskie pożegnanie rozpoczęło się od słów „Adasiu, Adasiu odszedłeś!”

– całość w najnowszym wydaniu-