Młyn na Tanwi Henryk Gmiterek

  Pojawiające się od drugiej połowy 1955 r. symptomy liberalizacji życia społecznego nabrały przyśpieszenia po śmierci Bolesława Bieruta, rozpoczynając po wypełnionych arbitralnymi decyzjami i represjami latach stalinizmu okres tzw. odwilży. Procesy te rychło dały o sobie znać również na prowincji. Dla mieszkańców Narola stworzyły one okazję do upomnienia się o znacjonalizowany kilka lat wcześniej młyn wodno-turbinowy na Tanwi, w Młynkach, stanowiący przed wojną własność narolskiej gminy chrześcijańskiej, po wojnie zaś mienie ogólnogminne.


  Dochody z młyna stanowiły ważną część budżetu gminnego. Jeszcze w styczniu 1940 r. przy opracowywaniu budżetu gminnego na pierwszy kwartał w łącznych przychodach gminy wynoszących 4174 zł. dochody z młyna stanowić miały 3094 zł. Na wniosek ks. Leona Janczewskiego, ówczesnego ławnika Zarządu gminy, podniesiono wówczas nieco stawki za przemiał. Za 100 kg przemielonego np. na mąkę zboża mieszkańcy gminy płacić mieli 3 zł, stawki dla gospodarzy spoza gminy zostały podwojone. Również po wojnie dochody z uruchomionego już we wrześniu 1944 r. młyna stanowiły najważniejszą pozycję w budżecie.

– całość w najnowszym wydaniu-