Izrael – kraj niezwykłej literatury Stanisław Obirek

   W tym tekście poświęconym Izraelowi przedstawiłem czytelnikom „Kresowiaka” Izrael jako kraj wielu religii i kultur. Jednym z istotnych elementów tej kultury jest literatura i dramat, które stopniowo są tłumaczone również na język polski. W poprzednim felietonie wspomniałem o mało znanym pisarzu Yishaiu Saridzie. Być może więcej powiedzą naszym Czytelnikom takie nazwiska jak Amoz Oz (1939-2018) czy Dawid Grossman ur. 1954, a może ktoś słyszał też o A.B. Jehoszua (1936-2022). Dla młodszych może coś mówi nazwisko najmłodszego z nich Etgara Kereta ur. 1967, który pisze fantastyczne opowiadania, choć nie stroni również od bieżącej publicystyki. Tak się składa, że książki tej czwórki nie tylko od lat czytam, ale również miałem okazję ich spotkać. Trzech z nich odwołuje się do korzeni w Europie Środkowo-Wschodniej, jednak ich twórczość jest głęboko zakorzeniona w Izraelu. Im wszystkim patronuje urodzony w Buczaczu Samuel Agnon (1888-1970), jedyny jak dotąd laureat nagrody Nobla, którą otrzymał w roku 1966 wraz z poetką Nelly Sachs. Może do Agnona wrócę przy innej okazji, bo naprawdę zasługuje na bliższe poznanie.

  Zacznijmy więc od tego pierwszego. Amoz Oz dzieciństwo spędził w Jerozolimie, która często wraca w jego powieściach. Jednak jako nastolatek opuścił miasto i zamieszkał w kibucu (to rodzaj izraelskiego PGR-u) i zajął się przede wszystkim rolnictwem. Ostatecznie jednak literatura wygrała i zdobył sławę jako jeden z najwybitniejszych i najczęściej tłumaczony na główne języki pisarz. Polecam na początek jego ostatnią książkę, która jest też rodzajem autobiografii, wydaną po polsku jako Opowieść o miłości i mroku. Jest ona nie tylko doskonałym wprowadzeniem w twórczość Oza, ale też rodzajem historii państwa
Izrael widzianą oczyma pisarza.

– całość w najnowszym wydaniu-