Z historii Narola Henryk Wolańczyk

(…)

Ważnym atutem posła Zuchowskiego w staraniach w Warszawie był ogrom zniszczeń Narola w czasie I wojny światowej. Wojska austriackie w 1914 r., wycofując się przed przeważającymi ilościowo wojskami rosyjskimi, spaliły (1914 rok) wszystkie domy mieszkalne w rynku, stary drewniany ratusz stojący kilka metrów od obecnego, później wybudowanego (w okresie międzywojennym zwanym w Narolu „Polskim Domem”). Spalił się również wykonany z gontów drewniany dach na kościele narolskim. Msze w tym czasie odbywały się w nowej narolskiej szkole (budowę tej szkoły ukończono w 1907 roku). Z ofiar społeczeństwa Narola zakupiono drewno w lasach barona Wattmana, część tego drewna zabrało wojsko niemieckie na budowę mostu na rzece Tanew. W 1915 roku mieszkańcy Buffalo w USA zakupili dzwon, który później został zawieszony na wieży tak zwaną „sygnaturkę”.

(…)

 W 1935 roku po śmierci Józefa Piłsudskiego radni Gminy Wspólnej w Narolu nadali marszałkowi tytuł honorowy obywatela Narola Miasta. Władze powiatowe w Lubaczowie po II wojnie światowej nie wiedziały, że marszałek Piłsudski jest honorowym obywatelem naszego miasteczka. Dopiero po wmurowaniu tablicy pamiątkowej ujawniłem fakt przynależności Józefa Piłsudskiego do Gminy Narolskiej.

– całość w najnowszym wydaniu –