Wspomnienia (I) Stanisław Obirek

  Po zmianach politycznych, społecznych, kulturowych, a nawet religijnych w 1989 roku odezwały się dawne przywary Polaków, którzy nie tylko z entuzjazmem włączyli się nie tylko w przebudowę struktur społecznych, ale znowu w zdecydowanej większości stali się ofiarami tych nie zawsze przemyślanych przemian. Co gorsza, ofiarami szczególnie dotkniętymi znowu zostali najubożsi i pozbawieni głosu w debacie publicznej. Jak się szybko okazało największymi beneficjentami okazała się klasa polityczna (i to niezależnie od partyjnych barw).

  Szczególnie odrażającym aspektem neoliberalnej ideologii, która zdominowała pierwsze dziesięciolecia III RP, było upolitycznienie religii i podniesienie do sakralnego niemal poziomu polityków i to na wszystkich poziomach władzy. Są to dzieje, które czekają ciągle na swego dziejopisa, ale już dzisiaj można powiedzieć, że zarówno kler, jak i politycy zaczynają płacić wysoką cenę za sprzeniewierzenie się ideałom solidarności społecznej i troski o najbardziej potrzebujących i skrzywdzonych. Bo przecież ruch Solidarności, jak sama nazwa wskazuje, zrodził się właśnie z potrzeby przezwyciężenia, narosłej przez dziesięciolecia totalitarnej władzy, społecznej krzywdy. Niestety nie spełnił on rozbudzonych nadziei, ale stał się ich zaprzeczeniem.

– całość w najnowszym wydaniu –