Pożegnanie kard. Mariana Jaworskiego Adam Łazar

 Lubaczów w żałobie. W sobotni późny wieczór 5 września 2020 r. w klinice w Krakowie w wieku 94 lat zmarł Honorowy Obywatel Miasta Lubaczowa i Gminy Lubaczów kardynał Marian Jaworski. Bywał w tym mieście jako kleryk w 1947 r., przez rok zaraz po święceniach kapłańskich w 1950 r. był wikariuszem w Baszni Dolnej, głosił rekolekcje dla księży w Bruśnie, ale tak na dobre przybył do Lubaczowa po konsekracji biskupiej na Wawelu i ingresie do lubaczowskiej prokatedry w uroczystość odpustową ku czci św. Piotra i Pawła.

  Rodak ze Lwowa, wygnany z tego miasta przez władze sowieckie w 1945 r., uformowany na kapłana w Lwowskim Metropolitarnym Wyższym Seminarium Duchownym w Kalwarii Zebrzydowskiej, zdobywał stopnie naukowe i jako profesor w 1984 r. podniesiony został do godności biskupiej przez papieża Jana Pawła II i został mianowany administratorem apostolskim Archidiecezji Lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie, tego skrawka archidiecezji, który ostał się w nowych granicach państwa polskiego po II wojnie światowej. Rządy w Archidiecezji w Lubaczowie sprawował przez 7 lat. W styczniu 1991 r. papież Jan Paweł II wskrzesił struktury kościelne na Ukrainie, bp. Mariana Jaworskiego podniósł do godności arcybiskupa i mianował metropolitą lwowskim. W 2008 r. przeszedł na emeryturę. W tym też roku zmarł.

 Trumna z ciałem śp. kard. Mariana Jaworskiego została przywieziona do Lubaczowa we wtorek 8 września br. W drodze karawan zatrzymał się przy kościele w Oleszycach, gdzie wierni pod przewodnictwem proboszcza ks. kan. Józefa Dudka i księży będących na odpuście, mogli się pomodlić przy trumnie zmarłego kardynała. W Lubaczowie modlitewne czuwanie rozpoczęło się o godz. 15, zaś o godz. 18 odprawiona została uroczysta Msza św. żałobna, której przewodniczył metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, w asyście metropolity przemyskiego abp Adama Szala, biskupa pomocniczego diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusza Leszczyńskiego, biskupa seniora diecezji charkowsko-zaporoskiej Mariana Buczka i dużej rzeszy kapłanów. Rodzinę reprezentował bratanek kardynała.

– całość w najnowszym wydaniu –